Skąd się wziął u mnie Szamanek!
7 lipiec 2008
Szamanek trafił do mnie chyba dlatego że tak miało być. Miał wtedy 8 miesięcy i jego ówcześni właściciele chcieli się go pozbyć. Więc wzięłam go do siebie. Zapewniano mnie , że to grzeczny i spokojny piesek, pokojowo nastawiony do wszystkich innych żywych stworzeń. To ostatnie okazało się być prawdą co mnie ogromnie ucieszyło, zaś poprzednie zapewnienia troszkę mijały się z rzeczywistością. Okazało się bowiem że jest to piesek o ogromnym temperamencie, chodzenie po wszystkich meblach, włącznie ze stołem, było dla niego zupełnie normalne. Uwielbiał kraść jedzenie, łapać za stopy, szczekać (co zostało mu do dnia dzisiejszego)... I może właśnie dlatego chciano się go pozbyć. Jednym zdaniem: robił co chciał! A jaki jest teraz? Dużo spokojniejszy i słodziutki. I nie chodzi już po stole oraz nie kradnie jedzenia. Owszem, nadal jest to pies żywiołowy ale czy my, ludzie, również nie różnimy się od siebie temperamentem? Cieszę się że go mam :) Pozdrawiam wszystkich :)
Komentarze
Komentarz?
Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis

Agnieszka napisał(a):
Grażyna napisał(a):